Płyta winylowa, Strange Ways Records, 2025
Północna, europejska, otwarta, osobista i melancholijna - to określenia, które można skojarzyć z muzyką Kari Bremnes. I zawsze z wielką bliskością do ludzi i ich losów. Wielokrotnie nagradzana singer-songwriterka, dla której poszczególne szufladki gatunkowe zawsze były zbyt wąskie, od prawie czterdziestu lat pisze piosenki, które ukazały się na dziewiętnastu solowych albumach. Obecnie ma większą publiczność niż kiedykolwiek wcześniej, w swoim kraju i daleko poza nim.
"Still here" to tytuł norweskiego albumu "Ennu Her" w tłumaczeniu na język niemiecki, a po wielu latach milczenia Kari Bremnes na temat wydawnictw i naszego - według Kari - "przerażającego i niemożliwego do opanowania świata", słowa te mają kojący wydźwięk. Tak kojący i piękny jak "krystalicznie czysty, ale ciepły wokal" Kari, jak powiedział Audio o ostatnim albumie.
O artystce z Lofotów napisano już wiele - tutaj sama artystka wypowiada się i przedstawia nam swoje przemyślenia na temat nowego albumu: "Sześć nowych piosenek. Te historie mówią wiele o tym, co mam obecnie w głowie. Istniały już od jakiegoś czasu, zanim odnalazły swoją formę i muzykę. Towarzyszenie im we wszystkich zwrotach akcji, niepowodzeniach i postępach było zabawne, stresujące i wymagające. Teraz czuję, że nadszedł czas, aby wyprowadzić ich z domu"
Lista utworów:
1. Litt av et liv
2. I korte liv og lange ar
3. Ka skjer nar det e natt
4. Folk som ingen ser
5. Kan være nakka som gar
6. Denne sangen


